piątek, 31 lipca 2026

Adminowi z ulicy Grottgera

Adminowi z ulicy Grottgera

śni się koszmar, że nocą otwiera

drzwi wieczorem zamknięte,

a tam śmierć z śrubokrętem!

Ty nie z kosą? - Nie. Ja do serwera.

środa, 29 lipca 2026

Raz kasjerowi spod Kudowy

 Raz kasjerowi spod Kudowy

genialny pomysł wpadł do głowy.

Pasek papieru z kosztorysem

wziął i skrzyżował go z tygrysem.

Tak właśnie powstał kod paskowy.

poniedziałek, 27 lipca 2026

WIESZ PRZECIEŻ

szczęście jest młode nie pyta

zjawia się nagle

zakwita kwitnie przekwita

w kres pragnień

młodości obcy jest strach

zbyt piękna

starość przychodzi w snach

się lękasz

wyrwany z płytkich snów

młodość wspominasz

oto przy tobie znów

matka dziewczyna

kłosy ściętego żyta

z chabrami plecie

szczęśliwy o nic nie pytasz

wiesz przecież 

piątek, 24 lipca 2026

Pytał policjant spod Rokicia

Pytał policjant spod Rokicia -

Pięć lat w policji. Co mam z życia?

I odpowiadał sobie - Nic!

Ten skrót CHWDP to pic

i obietnica bez pokrycia.

czwartek, 23 lipca 2026

Stary szaman ze stanu Parana

Stary szaman ze stanu Parana

naśladując technikę Onana

chwyta konar w dwie dłonie,

potem trze, aż zapłonie

i tak co dzień. Doceńcie szamana.

poniedziałek, 20 lipca 2026

Znać się nie chcą i trwa to od lat

Znać się nie chcą i trwa to od lat.

Szach matowi ni brat ani swat.

Szach jest władcą Orientu.

Mat nie schodzi z okrętu.

Nie to nie. Koniec z tym. Szach i mat.

niedziela, 19 lipca 2026

Król Midas będąc w Macau

Król Midas będąc w Macau

dotknął naczynia na kał.

Spytał - Chemiku, 

coś jest w nocniku?

Chemik potwierdził. - Tak. Au.

Był Turek stary z Ankary

Był Turek stary z Ankary,

co szare miał szarawary.

A gdy brązowe miał

dyskretnie w szuwarach prał,

bo to nie były dwie pary.

Znany rzeźbiarz pan Zbyszek z Łańcuta

 Znany rzeźbiarz pan Zbyszek z Łańcuta

uzdę sobie zakłada na fiuta,

bowiem według artysty

narząd jest narowisty

i do pracy się rwie zamiast dłuta.

Krawcowa spod Nowej Huty

Krawcowa spod Nowej Huty

mężowi w ramach dysputy

wmawiała że safanduła,

przy czym okropnie się pruła,

więc biedak chodził napruty.