w listopad niebezpieczną dla Polaków porą
wybrałem się na spacer złotą Agrykolą
z Łazienek w stronę metra chciałem pójść przez Szucha
zastąpili mi drogę czego tutaj szukasz
jeden był z megafonem ten drugi w sztandarach
dym z pochodni gryzł w oczy mimo okularów
mówię - bliżej mi tędy na Plac Konstytucji
orzekli - prowokator - okulary stłukli