Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Gdy Jan przyśnie na plaży w Sopocie,
to częściowo przebywa w namiocie.
I choć namiot jest z gaci,
za Grand Hotel nie płaci.
Na noclegach oszczędza więc krocie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz