poniedziałek, 18 marca 2019

Pewien mistrz cukierniczy ze Śremu

Pewien mistrz cukierniczy ze Śremu 
chcąc po śmierci uniknąć problemu,
uczniom rzekł przy biszkopcie-
Moje ciało zakopcie,
oprócz jajek. Te dajcie do kremu.

gdzie jestem

odpowiedzi szukałem za horyzontem 
i nie zbliżyłem się do prawdy 
być może nie ma innej drogi niż ta
która kończy się nagle

przepraszam zdeptane trawy 
proszę o wybaczenie królową mrówek
będąc krótkowidzem
wznosiłem oczy do słońca

tymczasem rozbolał mnie duży palec u nogi
zapadł zmierzch rozwiązało się sznurowadło
opuściły mnie siły i pewność siebie
na szczęście nie odszedłem daleko

jedna za drugą zapalają się gwiazdy
okno po oknie wysrebrzają się szyby
gdzie ja u diabła jestem
spróbuję wrócić po śladach

niedziela, 17 marca 2019

lato z poetką

kolejne słońca tonęły w Bałtyku
zmierzch wydłużając w słodkich anaforach
rozgrzany pociąg stał pod semaforem 
ulgi nie niosły lody na patyku

noc się stawała coraz boleśniejsza
szum fali smagał to znów pieścił lekko
puentując kontakt z dojrzałą poetką
z którą mnie złączył wspólny rozbiór wiersza

w sprawie metafor była zasadnicza
optując przy tym za rytmiczną frazą
od tamtej lekcji ilość głosek zliczam

i umiejętnie poszerzam diapazon
poezja to jest taka tajemnica
o której koty przy księżycu marzą

***

lato z poetką
w wiklinowym koszu
lody na patyku

Osobnika z Abu Dabi

Osobnika z Abu Dabi,
nie hetero, homo, a bi
zwą Gabrielem.
Przyjaciele
mówią Gabryś, albo Gabi. 

sobota, 16 marca 2019

Nie garb się

Na pustyni, gdzieś w Arabii,
jest wielbłądek, co się garbi.
Raz poprosił wuja z Kongo,
który słoniem był, by on go

naprostował i dla hecy,
z góry wskoczył mu na plecy.
Słonie skakać nie potrafią.
Wuj umówił się z żyrafą,

żeby stała się zjeżdżalnią.
Lecz nie trafił i w piach walnął
mrucząc takie dziwne słowa,
że się malec wyprostował!

Po czym tatę spytał - tato,
co to znaczy? Tata na to -
Przestań garbić się, mój skarbie!
Chociaż sam się również garbił.

Pewną skromną panienkę nad Nurem

Pewną skromną panienkę nad Nurem
ksiądz spowiadał z kontaktu z ogórem 
i strofował ją- córko,
co najlepsze, pod skórką.
Miast zgorszenia, szerz agrokulturę!

piątek, 15 marca 2019

zaćmienie

kochałem kiedyś podobno kochałem
i co mi przyszło z tego zadurzenia
chudłem pisałem piłem wariowałem
traciłem wiarę i zmysły na przemian

wróble ćwierkały wtedy o szaleńcu
co na kolanach szedł pod szklaną górę
oprócz rozpaczy podobno nic nie czuł
ludzie gadali- zakochał się dureń

w każdej sekundzie chciałem wielokrotnie
umrzeć lub wyznać w oczy tajemnicę
nie potrafiłem stchórzyłem pochopnie

skąd miałem wiedzieć że pragniesz mnie skrycie
ten z którym jesteś wystał cię pod oknem
gdy podziwiałaś zaćmienie księżyca

pierrot

pierrot zdjął maskę
gondolą odpływa w noc
królowa karnawału

czwartek, 14 marca 2019

Bogucka

lat miałem pięć a może siedem
ach jak zawodna pamięć ludzka!
jak jej na imię było- nie wiem
pamiętam tyle że Bogucka

z Bogucką mnie łączyły sprawki
i uniesienia nienazwane
nasze wyprawy nad sadzawkę
za internatem przedszkolanek

wspólne milczenie o poranku
i plucie na zieloną rzęsę
pod którą grzały się kijanki
malutkie jak dziecięce szczęście

czas nam się jawił jak obrazek
z pięknej historii hollywoodzkiej
i nagle plusk! panika ważek
na wodzie kręgi po Boguckiej

ja za Bogucką plum! w płaszczyku
a potem zapalenie płucka
dziś opisałem to w haiku
tak mnie natchnęła ta Bogucka

***

sadzawka
plusk Boguckiej
płoszy kijanki

***

no zgoda może to nie Basho
lecz upamiętnia wiosnę naszą

Matematyk jest w gminie Zalesie

Matematyk jest w gminie Zalesie,
który twierdzi, jak gminna wieść niesie,
(choć uważam, że kpi),
że wśród liczb, tylko "pi"
się pomnoży, gdyż jest po okresie.