czwartek, 22 czerwca 2017

Rzekła pani do pana pod Mlądzem

Rzekła pani do pana pod Mlądzem:
"Jest coś w panu, co budzi mą żądzę!
Koleżanki są w szoku.
Znamy się już od roku,
a pan ciągle ma jeszcze pieniądze."

środa, 21 czerwca 2017

Odmieniam pana przez przypadki

Jak tu nie wierzyć w splot przeznaczeń.
Przypadkiem dziś upiekłam sernik
i mianowałam dopełniaczem,
do celownika. Pan, jak biernik

stał do tej pory w narzędniku
i do herbaty czytał słownik.
O kim? Zapytam w miejscowniku.
Przypadkiem inny znam miejscownik,

gdzie woń maciejki, z nieba kołacz
księżyca kruszy się na pościel.
Przypadkiem tu pasuje wołacz:
"Księżycu! Nieśmiałego ośmiel!" 

Odmieniam pana przez przypadki.
Może pan zmieni się choć trochę
Przyniosłam sernik do herbatki.
Może przypadkiem pan pokocha.




Misjonarza na murach Zbaraża

Misjonarza na murach Zbaraża
propozycja najeźdźcy przeraża.
Po rozejmie najeźdźca,
sugeruje na jeźdźca,
gdy nie uda się na misjonarza.

wtorek, 20 czerwca 2017

Po kuracji abstynent spod Gera

Po kuracji abstynent spod Gera
upodobnił się do dromadera.
Ale chociaż dromader
wytrzymały jest nader,
abstynencja mu nadal doskwiera.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Trzy grusze

Trzy grusze drżały nocą. Jedna wymyślona,
druga nie z tego świata, a trzeciej nie było.
Ta zmyślona rodziła najsłodsze owoce.
Drugą wichry czesały po błękitnych kwiatach,
a pod trzecią usnęło, co się nie zdarzyło

Przebudzenia topniały w tykających liściach,
gęstym sokiem skapując na sen, co uleciał.
Firankami białymi lipiec się srebrzyścił.
Trzy księżyce poświatą stanęły u okien,
Jeden tylko prawdziwy, jak ta grusza trzecia.

Wspominałem dni tysiąc księżycowej pełni,
w której ciebie nie było pod jutrzejszą gruszą.
Pamiętam, jak zbudzona żartowałaś z przysiąg,
że cię porwę na zawsze na ten trzeci księżyc
i że słowa zmyślone spełnieniem powrócą.

niedziela, 18 czerwca 2017

Z bólem zęba zawitał do Kłaja

Z bólem zęba zawitał do Kłaja
pewien Niemiec, co mówił wciąż:"Ja, ja!"
Rzekł dentysta:"Kolego,
w sumie nic mi do tego,
co chcesz wyrwać." A teraz się kaja.

sobota, 17 czerwca 2017

Cuda

W cichej zatoczce, gdzieś nad Rospudą,
gdzie się od dawna zdarzają cuda
ślub z kapibarą wziął barrakuda
i wkrótce mieli córeczkę rudą.

Lud po tym fakcie nie mógł się skupić.
Miejscowa gmina zbladła z wrażenia.
Dziewczynkę trzeba dać do ochrzczenia,
nadać jej imię, po czym się upić!

To drugie zresztą zrobiono zaraz,
żeby na zapas nikt się nie troskał
i nawet proboszcz chętny się znalazł

("łuski zeskrobcie, włos może zostać")
Lecz imię jakie? Kapibarbarra?
Barbarrkuda? O matko Boska!

W autobusie, co mknie na Okęcie

W autobusie, co mknie na Okęcie,
z tyłu panie siadają na rencie, 
by dorobić do ZUS.
Odkąd 500 jest plus,
tył pojazdu zachodzi przy skręcie.

piątek, 16 czerwca 2017

Podaj mi rękę

Szedłem po wodzie
żebyś mi uwierzył
niosłem podpłomyk
na puste talerze
które wystawiasz
raz w roku wędrowcom
czerwone chmury
płyną za księżycem
fala się wzmaga
konam od udręki

podaj mi rękę

Nie podam ci ręki
wzniosę świątynię
Twojej opatrzności
sypnę kwiatami
rozwinę chorągwie
zostaw za morzem
obolałe plemię
nic złego światu
zdarzyć się nie może
nie wierzę Boże

Szefa sali w Holiday Inn

Szefa sali w Holiday Inn
zawsze z rana ogarniał spleen.
Myślał:"Żebym choć raz mógł
zacząć od karty zasług,
a nie znowu od karty win."