czwartek, 22 lutego 2018

od a do dalej

*   od a do dalej   *

literek zdolność przyciągania
łączy je w głoski zrosty słowa
związuje frazeologicznie

stąd niedaleko już do wierszy

pozwala zostać do śniadania
bezsennej nocy księżycowej
wyzwala stany nostalgiczne

w opustoszałym sercu dżdżem mży

ucieka przed rzeczywistością
zapala zimą oleandry
pomaga każdą bzdurę ziścić

zagra dowolny koncert życzeń

miłości w gardle stanie ością
potrafi strącić w otchłań chandry
może odrodzić albo zniszczyć

zastanów się nim coś napiszesz

Jak wiadomo stolica Angoli

Jak wiadomo stolica Angoli
to Luanda w Afryce. Atoli
z Wysp Brytyjskich rzekł blondyn,
że nieprawda- bo Londyn
jest stolicą większości Angoli.

środa, 21 lutego 2018

villanella pokorna

już grają pożegnalny taniec
za wszystkie przegapione przebacz
co ma się stać i tak się stanie

ostatnią szansę daj im Panie
jeszcze Ci będą psalmy śpiewać
pozwól im na ostatni taniec

czy to za wiele Twoim zdaniem?
czy trzeba aż trzęsienia nieba?
wszak nic wielkiego się nie stanie

niech w nich zostanie wirowanie
nim zerwiesz pierwsze jabłko z drzewa
zagraj im powitalny taniec

jeśli nie umiesz-  samozwaniec
jesteś i ludziom Cię nie trzeba
co ma się stać i tak się stanie 

szansę im daj na pokochanie
inaczej przyznasz że Cię nie ma
już grają pożegnalny taniec
co ma się stać się nie odstanie

Rzekła mama Elżuni spod Kutna


Rzekła mama Elżuni spod Kutna-
Dzień bez wrzasku to bzdura wierutna,
bo nie skłonię dwulatki
do oddania karpatki.
Ja się zryczę i ona też smutna.

wtorek, 20 lutego 2018

Prawo jazdy Natasza z Kaługi

Prawo jazdy Natasza z Kaługi
wyrabiała przez okres zbyt długi,
jak ta ważka ostrożna,
aż uznano, że można
zdradzić jej, że jest jeszcze bieg drugi.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Doskonałe odbicie

Leciałem! ... Jeszcze jak leciałem.
Podobny chmurom. Równy ptakom.
W dole kałuże... takie małe...
Planety w górze bliskie takie.

Frunąłem lekki w fazie REM,
dziękując niebu za tę fazę!
W nieświadomości, że się śnię,
podróżowałem w stronę marzeń. 

Wylądowałem, zanim śpik
porzucił noc. Ze szczęścia głupi
znów próbowałem ciut się wzbić.
Noktambulicznie zwiedzić sufit.

Prawdopodobnie błąd odbicia
sprawił, że słabo mi to wyszło.
Rano ćwiczyłem start w ukryciu
i teraz wiem już o nim wszystko.

Kiedy wychodzę na ulicę
bieg wykonuję tak, jak trzeba.
Ach, jakie piękne mam odbicie!
Cóż z tego, gdy nie lecę w niebo.

To dziwne- mawiał świr z Uppsali

To dziwne- mawiał świr z Uppsali-
na ziemi mnie ignorowali.
Lecz kiedy w samolocie krzyk
raptem wznosiłem, ludzie w mig
się jeszcze głośniej przyłączali.

niedziela, 18 lutego 2018

słówkami

słówkami 
wchodzisz w zmierzchu mech
mnóstwo mechatych słówek
błądzących ciepłych dróżek
boję się tego
wiesz?

nie żartuj
zawsze będę 

a jeśli umrzesz?

jeszcze dłużej
niby dlaczego
nie?

sobota, 17 lutego 2018

Cyrano ( Markowi)


Cyrano był poetą. Nos nie miał znaczenia
dla uczucia tych dwojga, choć miał dla Cyrana.
Cyrano był człowiekiem i kochał Roksanę.

Żołnierzem był Cyrano i żołnierzem Christian.
Christian kochał Roksanę, lecz nie był poetą.
Przyjaciel pisał listy w imieniu młodzieńca.

Roksana wychodziła nocą do ogrodu
w objęcia namiętności, skąd padały słowa.
Trzy osoby dramatu. Tylko jedna miłość.

Christian poległ na wojnie nie znając spełnienia.
Róże w ogrodzie zwiędły i pogasły gwiazdy.
Dziewczynie pękło serce. Śmierć jest tylko jedna.

Lecz zaraz... Co z miłością? Czy równie śmiertelna? 
Gdy w świetle księżycowym odchodził Cyrano,
spadły na ziemię wiersze wskrzeszając Roksanę.

Wszystkim nam jedno życie i śmierć zapisano.
A miłość? Kogo w końcu kochała Roksana?
Christian był sensem życia. Poetą- Cyrano.

Jest przemiła modliszka w Tiranie

Jest przemiła modliszka w Tiranie,
co do której najlepsze mam zdanie.
Wie, że takt to zaleta,
i nie pyta faceta-
Czy już ktoś był przede mną, kochanie?