piątek, 20 lipca 2018

majaki

ha bi bi ha bi bi ha bi bi
na zawsze na nigdy na niby

                   * * *

szarpnęło pociągiem w Łapach
w walizce wiozłem twój zapach
błysk zębów tembr głosu i smak
jak to to jak to to tak?

dobranoc habibi dobranoc
wtul się w poduszkę zaspaną
niech cię uniesie do snu
ty tam ty tam ja tu

wieczorną rzeczy koleją
pod Tłuszczem oczy się kleją
w przedziale kiwam się sam
ja tutaj ja tutaj ty tam

śpij dobrze miła weź apap
mój wagon w majaki zapadł
Kobyłkę spowija mgła
pa pa habibi pa pa

rano powróżysz z akacji
serce się wyrwie po trakcji
najszybszą z możliwych dróg
da bóg tuk tuk tuk tuk

ale to jutro pojutrze
przed nami dni coraz krótsze
byle przejechać tę noc
pod koc pod koc pod koc

a teraz miasta pochodnia
wschodnia centralna zachodnia
odklejam czoło od szyby
ha bi bi ha bi bi ha bi bi

czwartek, 19 lipca 2018

***

grzybobranie
spotkani nożownicy
nie patrzą w oczy
Był przystojny kartograf z Ostendy,
co u Izy szczególne miał względy.
Wodząc palcem po Izie
był we Włochach i w Pizie.
Tak przynajmniej wynika z legendy.

środa, 18 lipca 2018

Villanella ze śmiercią

Piękną miał śmierć sędziwy Sam,
choć w życiu był padalcem.
Naprawdę piękną, mówię wam.

Nalewał właśnie piwa dzban.
Zjawiła się w woalce.
Piękna jak sen, pomyślał Sam.

Włosy- złocisty zboża łan.
Smukła, szczuputkie palce.
Prawdziwa dama, bez dwóch zdań.

Piwa, powiada, nalej nam
i chleba daj ze smalcem.
Hola! okazję zwietrzył Sam,

Oddaj mi siebie wpierw, madame!
Zatańczysz ze mną walca.
A tańczył bosko, mówię wam.

W alkowie zakończyli tan.
Tam pękło serce starca.
Piękną miał śmierć, ten kutwa Sam!
Naprawdę piękną, mówię wam.

wtorek, 17 lipca 2018

Pewien pan po spożyciu ratafii

Pewien pan po spożyciu ratafii
skonstatował, że już nie potrafi.
Żona rzekła gdy machał,
że jest gbur oraz nachał
i że dość miękkiej ma pornografii.

poniedziałek, 16 lipca 2018

pierścionek z oczkiem

wciągnięci po odpuście w kolorową tłuszczę
z sosnowego kościoła co się bogu zapadł
ty szeptałaś "na zawsze" ja że "nie opuszczę"

tombakowy pierścionek oczko przydymione
pańska skórka po której ust cukrowa wata
białych ud dosiadanie wargi gorzko-słone

dzisiaj wracać do tego byłoby w złym guście
nuty ambry zatarły karmelowy zapach
nie istotne już nawet kto pierwszy odpuścił

skoro bóg nie odpuści nam po świata koniec
wszystkie chwile osobne będą policzone
nawet gdyby się znalazł druciany pierścionek
na dnie szafy ukryty pod suknią z welonem

Maturzystce z miasteczka Kobyłka

Maturzystce z miasteczka Kobyłka
wyrósł brzuszek, okrągły jak piłka.
Powiadają na mieście,
że oblała na teście.
Ona sama nie mówi nic i łka.

niedziela, 15 lipca 2018

Pewien rolnik unijny z Serrano

Pewien rolnik unijny z Serrano
tradycyjnie wysypia się rano,
chwilę przyjrzy się światu,
po czym do bankomatu
na traktorze wyrusza po siano.

sobota, 14 lipca 2018