czwartek, 15 listopada 2018

bez pamięci

jesteś niekompletna

zmyślona
od koloru paznokci
poprzez kształt łydek
nadpobudliwość ud
przecinek łona
gładkość brzucha
grawitację piersi
aż po dołek
nad obojczykiem

minie zima
a może reszta dni
zanim otrzymasz
usta oczy włosy
świadomość przemijania
i mężczyznę
który się zakocha
bez pamięci

na razie
nie mam pomysłu
na rozstanie

bliżej niż dalej

wiezie mnie pociąg dokąd nieistotne
co za różnica blisko czy daleko
trochę się gapię w pejzaż trochę w dekolt
współpasażerki siedzącej przy oknie

ona mnie nie zna ja nic nie wiem o niej
w czarnych koronkach bladolica pani
z tomikiem wierszy mych nie napisanych
czytanych właśnie na ostatniej stronie

musiała wysiąść kiedy się pospałem
może zbudziło mnie jej "do widzenia"
pozostawiła książeczkę w przedziale

wiezie mnie pociąg do granicy cienia
kres tej podróży już bliżej niż dalej
chyba nie jestem ciekaw zakończenia


środa, 14 listopada 2018

Eratko

zagłaskała koteczka śliczne koci koci
potem kici króliczek najdłużej żył seter
teraz wzięła z ulicy młodego poetę
będzie głaskać dopóty aż wiersza nie sknoci

kizi mizi a ktio tio nie wydał tomiku
oj nie dobry poeta dla swojej Eratko
talencik od boziuni wyjątkowa rzadkość
kiedyś dziatwa kwiatuszki złoży przy pomniku

na nic dzikie protesty wymówki okrzyki
telefon na policję czy do narzeczonej
on dla niej Apollinem choć dla świata nikim

jego pierwsze zapiski nie będą skończone
kiedyś był inkasentem spisywał liczniki
ślepy traf że się słowa ułożyły w sonet

wtorek, 13 listopada 2018

Zaufajcie dentyście z Dąbrówki

Zaufajcie dentyście z Dąbrówki,
bo rozliczy się co do złotówki.
Córce pani Halinki
zamiast jednej jedynki 
wyrwał dwie. Nie miał wydać ze stówki.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Bajki 2.0

Paweł i Gaweł w jednym stali korku.
Gaweł na końcu, na początku Paweł
Aż tu znienacka z tyłu na traktorku
rolnik poboczem wydmuchał ich z prawej.
Tego morału niech każdy wysłucha-
Nie zawsze gej to, kto od tyłu dmucha!

***

Proszę państwa, pewnej kwoce

pokićkało się po koce.
Jaj nie znosi, sypia z lisem
wieś zaraża syfilisem.
A do tego nie ma OC-e!

***

Posadził dziadek rzepkę pod chatką
by się zajadać z rzepki sałatką,
ale wyciągnąć już nie miał pary.
Babcia powiada- posuń się stary,
mogę pociągnąć, lecz nie w ogródku.
Świetnie- rzekł dziadek- ciągnij do skutku!
Wnet się chłopina rozrzewnił nieco.
Babunia ciągnie, aż łzy mu lecą.

niedziela, 11 listopada 2018

znowu

ustalam rozkład
dnia nóg związku
jazdy pociągów
zmiany czasu

tyle powrotów
ile odejść 
nie jestem pewien
czy winien 
równa się ma

pozostaw 
rozkład aktualny
żebym postawił 
kropkę

w śnie kolorowym

w śnie kolorowym
marsz szarych ludzi
wolnych od strachu

sobota, 10 listopada 2018

Danusiu

gdzieś za światem na morzu zielonym
w świetle gwiazd rozsypanych bilonem
pływa wyspa wśród fal monotonii
co królestwem się zwie farmazonii

na tej wyspie króluje król słonko
farmazonom szczęśliwym co z onko-
logią w życiu wbrew wszystkim logikom
chcieli żyć i nie poszli donikąd

tam pod palmą miętowe mojito
bar otwarty żadnego finito
baja bongo dansingi do rana
baw się bosko i czekaj tam na nas

piątek, 9 listopada 2018

dobranoc

dobranoc śpij spokojnie nocy aksamitna
słońce zaszło jak zwykle żeby cię odnaleźć
dobranoc słodka nocy już będziemy spali
nad nami księżycowa ćma srebrzystoskrzydła

codziennej krzątaninie i planom na rano
liczeniu dni do wiosny poplątaniu myśli
twoim snom czekającym żeby mi się przyśnić
lunatycznym podróżom do ciebie dobranoc

dobranoc prześcieradłom poszwom i poduszkom
pomiętym tęsknotami adamaszkom w paski
jednym snem połączonym na oddzielnych łóżkach

na drugim brzegu kołdry budzi się już jasność
mleko kapie do kawy obietnicą pustą 
dobrej nocy zbudzonym co nie mogą zasnąć

czwartek, 8 listopada 2018

Marsz Polonia

Dzień już chylił się ku wieczorowi,
gdy ktoś ostro zapukał w drzwi sieni.
Pomyślałem- zapewne jehowi,
aż tu patrzę- a to suwereni.

Matka Boska, sam Bosek z siłowni
z byczym karkiem, rumiany ktoś z gminy.
"My tu wpadlim na chwilkę dosłownie.
Zaśpiewamy hymn i wychodzimy.

Wcześniej chcielim tradycje najstarsze
razem z panem sąsiadem odnowić.
Nasza gmina za mała na marsze.
Przyszlim panu pochodzić w stołowym."

I, raz dwa trzy, dokoła jadalni,
potykając się w marszu o sprzęty.
W kwestii hymnu, też wyszło fatalnie.
Z gminy gość- "Powstań ludu wyklęty..."

Matka Boska- "Pod Twoją obronę",
na co kark- "Z ziemi wolskiej do włoskiej".
Podeptali w drzwiach biało- czerwoną,
obrazili się na mnie i poszli.