Jak wielu innych, wciąż dostawał
nie w porę wszystko, o czym marzył.
Kiedy się pojawiła sława,
zwyczajnie jej nie zauważył.
Gdy obrażona poszła dalej,
nagle zaczęło mu coś dzwonić
i zaczął gonić za nią, ale
był już za stary by dogonić.
Zaprzestał i pomyślał sobie,
że w takim razie może szczęście,
spełniona miłość, albo zdrowie?
To także miał już, tylko wcześniej.
Modlił się - Przegapiłem Boże!
Przespałem. Zmiłuj się nade mną.
Daj drugą szansę, jeśli możesz.
Teraz się skarży na bezsenność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz