szczęście jest młode nie pyta
zjawia się nagle
zakwita kwitnie przekwita
w kres pragnień
młodości obcy jest strach
zbyt piękna
starość przychodzi w snach
się lękasz
wyrwany z płytkich snów
młodość wspominasz
oto przy tobie znów
matka dziewczyna
kłosy ściętego żyta
z chabrami plecie
szczęśliwy o nic nie pytasz
wiesz przecież
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz