po trzecim dzwonku cisza się przedłuża
ciemność wymaga by uważnie patrzeć
miłość śmiech zdrada śmierć tylko w teatrze
staje się magia ze światła i kurzu
jeszcze przed chwilą w bufecie pił kawę
a teraz z ciszy wchodzi prosto w światło
podłoga pod nim zamienia się w nawę
starej świątyni i staje się aktor
kapłanem gestu koryfejem chóru
garstki wyznawców żyjących w ułudzie
że świat odmienią za sprawą kultury
wszak jest teatrem aktorzy to ludzie
którzy po śmierci staną do ukłonów
i wszystkie wątki zaczną się od nowa
trzeba się wyspać czas wracać do domu
być albo nie być to są tylko słowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz