nie odzywasz się nie to nie
nic nie zmieni to między nami
ja mam ciebie a ty masz mnie
mamy siebie odkąd się znamy
też cię czasem zostawiam z niczym
wypowiadam w nerwach herezje
że od teraz już się nie liczysz
że od dzisiaj koniec z poezją
ale nigdy po alkoholu
wtedy łatwo jest się pokłócić
ciebie głowa mnie dusza boli
rozchodzimy się żeby wrócić
jak te konie łyse i stare
które muszą kłusować razem
oryginalną tworzymy parę
stara muza z łysym pegazem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz