Nie pamięta, jak długo już stoi
z tą karteczką, nie mając śmiałości.
Oferuje maleńki pokoik,
gdybyś chciała na chwilę zagościć.
Nic wielkiego. Dwa raptem przedsionki.
Dwie komory dzielone zastawką.
Możesz ukryć się tam za zasłonką,
a on wpadnie z sernikiem i kawką.
Nawet pisma dorzuci kobiece.
Pozamiata, dywanik odkurzy.
Zmieni pościel, rozpali pod piecem,
gdybyś chciała zamieszkać na dłużej.
Możesz nawet w oddzielnym spać łożu.
Nie uiszczać za czynsz należności
i zamienić swój Plac na Rozdrożu,
na Zaułek Ostrożnej Bliskości.
On ci stopy ogrzeje co rano.
Uszanuje dotkliwy ból głowy.
Może warto umówić się z panem
na czas próbny. Najlepiej zimowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz