Twoje serce tający sopelek
tuż przy moim, tętniącym przedwiośniem.
Jeszcze kiedyś nam skrzydła odrosną.
Jeszcze wnukom sprawimy wesele.
Ty przymrużasz landrynki miętowe.
W moich oczach kwaskowe karmelki.
Jeszcze dzień, i żywiczne bąbelki
oranżadą uderzą do głowy.
Jeszcze śmiać się będziemy bez troski.
Miód spijemy i mak policzymy.
Byle tylko kochana - do wiosny!
Byle tyko najdalej od zimy.
Jeszcze mirty wczorajsze nie poschły.
Jeszcze chwila i ptaki zbudzimy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz