nie przychodź ponownie w Aleppo
nie w rozpacz nie w zimę nie w śmierć
tam nawet kamienie nie wierzą
że kiedyś na ziemi stał Bóg
przyjdź pięknym majowym weekendem
najlepiej w ogrodzie w Powsinie
błogosław nam dzieci i auta
z wdzięcznością padniemy do stóp
wniesiemy Twój krzyż do świątyni
nikt w hostii nie wyda cię łatwiej
niż naród wybrany przez siebie
głosami najświętszych ze sług
nie przychodź ponownie w Aleppo
nie w rozpacz nie w zimę
nie w śmierć
tam róże kamienieją jak serca
na wystygłej pustyni bogów
przyjdź do nas w czerwcowy weekend
najlepiej w ogrodzie w Powsinie
wtedy zjadą się autokary
i magnolie zapachną bożym ciałem
uśniesz w cieniu swej opatrzności
i nikt nie wyda Cię lepiej
niż naród wybrany
przez siebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz