Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
środa, 16 listopada 2016
stary przepis
przez szarugi i przez listopady
powracają świątecznym refrenem
gorejące ogrody i sady
przez szarugi i przez listopady
stary przepis wyjęłaś z szuflady
na ciasteczka z różanym nadzieniem
przez szarugi i przez listopady
powracają świątecznym refrenem
lepszej nigdzie nie znajdę porady
na smuteczki i na przeziębienie
i na fizis swój księżycoblady
lepszej nigdzie nie znajdę porady
lukrowanej skosztuję pomady
na podróże przez gorzkie jesienie
lepszej nigdzie nie znajdę porady
na smuteczki i na przeziębienie
nie przygnębią mnie mżawki opady
gdy powidła zapachną wspomnieniem
gdy w kominie zagrają cykady
nie przygnębią mnie mżawki opady
kiedy w ustach mam smak czekolady
gdy pod kuchnią buzują płomienie
nie przygnębią mnie mżawki opady
gdy powidła zapachną wspomnieniem
abaAabaB
1-4-7 i 2-8
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz