piątek, 18 listopada 2016

nie mogę uwierzyć

nie mogę uwierzyć że przeżyłaś
szukałem cię przez dwa dni
w zażenowaniu depcząc groby 
podobnie zakłopotanych cieni
szukałem starego klonu 
uśmierconego metr nad ziemią
żeby nie gubił już liści 
myślę że również wtedy
strącono na ziemię anioła
jego gipsowe dłonie
znalazłem złączone na amen

nie mogę uwierzyć że przeżyłaś
na granicy światowej wojny
w koślawym domku przy torach
ni to mężatka ni wdowa
z dwójką malutkich dzieci
nocami maszyna singera
nuciła kołysanki
wełniana garsonka do ślubu
zmieniała się w worek kartofli
na targu w odległym miasteczku
gdzie trudno z tobołem dojść zimą

nie mogę uwierzyć że przeżyłaś
sto metrów od końca wyprawy
gdy buty pijanych banszuców
liczyły minuty i żebra 
wdeptując dzieciaki w głód
podobno świat wtedy się zapadł
jedynie umarli przeżyli
bo któż miałby przyjąć ich dusze
po wojnie płakałaś tylko
z radości patrząc na wnuki
mówiłaś - ja tak się śmieję

nie mogę uwierzyć że przeżyłaś
dwadzieścia lat poszukiwań
żeby czerwony krzyż 
mógł cię ogłosić wdową  
raz w życiu widziałem dziadka 
zabrać mnie chciał do Londynu
razem z rodzeństwem i mamą
ale i to przeżyłaś 
gdy wreszcie porwali go diabli

nie mogę uwierzyć babciu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz