pamiętam na wietrze rozwiane
twych włosów złociste obłoki
zbyt łatwo przychodzi rozstanie
gdy świat nas porywa szeroki
pamiętam wieczory jesienne
i brzozy wśród liści zamieci
pamiętam te noce bezsenne
gdy księżyc bezwstydny nam świecił
pamiętam najcichsze szeptanie
przeminą kochany te lata
zapomnisz o naszym spotkaniu
i z inną przemierzysz pół świata
zwabiły mnie lipy miodowe
uwiodły pachnącym szelestem
i kwiecie sypały na głowę
kochanie najsłodsze gdzie jesteś
wróciłem ostatnim przypływem
z kartami zgranymi szalbierstwem
do czasu gdy byłem szczęśliwy
jak dzisiaj szczęśliwy nie jestem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz