środa, 9 listopada 2016

i nigdy bez ciebie...

pamiętam na wietrze rozwiane
twych włosów złociste obłoki
zbyt łatwo przychodzi rozstanie
gdy świat nas porywa szeroki

pamiętam wieczory jesienne
i brzozy wśród liści zamieci
pamiętam te noce bezsenne
gdy księżyc bezwstydny nam świecił

pamiętam najcichsze szeptanie
przeminą kochany te lata
zapomnisz o naszym spotkaniu
i z inną przemierzysz pół świata

zwabiły mnie lipy miodowe
uwiodły pachnącym szelestem
i kwiecie sypały na głowę
kochanie najsłodsze gdzie jesteś

wróciłem ostatnim przypływem
z kartami zgranymi szalbierstwem
do czasu gdy byłem szczęśliwy
jak dzisiaj szczęśliwy nie jestem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz