Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Doskonałe! Jak tylko zobaczyłam ten lim na Ulicy Limeryków zaczęłam się śmiać i nie mogę przestać do tej pory :-D
No to się cieszę! Na tę pogodę ( i nie tylko) taki śmiech, to zdrowie.
Doskonałe!
OdpowiedzUsuńJak tylko zobaczyłam ten lim na Ulicy Limeryków zaczęłam się śmiać i nie mogę przestać do tej pory :-D
No to się cieszę! Na tę pogodę ( i nie tylko) taki śmiech, to zdrowie.
Usuń