zaświeciła gwiazda złota nad ciemną doliną
kornik w belce zachrobotał śpij słodka dziecino
wypełniłeś boskie plany w drodze do Betlejem
do stajenki zapomnianej przyniosłeś nadzieję
mogłeś przecież z wesołymi tańczyć aniołami
lecz wolałeś spać na ziemi pomiędzy wołami
w niebie mogłeś się otulić w puchową pierzynę
a wybrałeś płaszcz matuli nicowany zimą
tam na górze Cię czekały słodkie marcepany
tu na dole kęsek mały syneczku kochany
lepiej było z prorokami w niebiesiech rozprawiać
niż pomiędzy szatanami ród Adama zbawiać
na tej ziemi Józef siankiem żłóbek Ci wymościł
żebyś się obudził rankiem w cieplutkiej błogości
w domu ojca byś poziewał nie wiedząc co troska
tu kolędę Ci zaśpiewa ziemska matka boska
po Betlejem kolędnicy chodzą z Herodami
kornik lata ci policzył zmiłuj się nad nami
ponad światem noc zapadła jutro dzionek wstanie
moc truchleje gwiazdka spadła śpij słodkie kochanie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz