Na Miodowej, dwa kroki od Długiej,
chociaż może przy Placu Wolności,
jest otwarte od pierwszej do drugiej,
skromne Biuro Zgubionej Miłości.
Nikt nie dzwoni i nikt nie zagląda...
Jednakowo maj, czerwiec, czy grudzień...
Ludzie wolą się ciągać po sądach,
niż po miłość zgubioną się trudzić.
Raz do roku, gdy Dziecię się rodzi,
na wigilię, na chwilę przed Świętem,
głos kolędy się z Biura rozchodzi,
ale wtedy masz serce zajęte.
Pewnie myślisz o drogich prezentach
i jak bliskich najlepiej ugościć.
Niepotrzebnie. Urządźmy te Święta,
w skromnym Biurze Zgubionej Miłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz